Go Herbs chce się rozwijać we franczyzie
Sieć sklepów z suplementami i produktami zdrowotnymi szuka franczyzobiorców w całej Polsce. Czy działalność na mocno konkurencyjnym rynku suplementów diety może się opłacać?
Z tego artykułu dowiesz się
- Na czym zarabiają sklepy Go Herbs.
- Jakie warunki musi spełnić kandydat na franczyzobiorcę Go Herbs.
- Ile trzeba mieć pieniędzy na inwestycję.
Go Herbs to marka sklepów z suplementami i produktami zdrowotnymi. Na rynku działa od 2022 r. Jej twórcami są właściciele jednej z największych hurtowni suplementów.
– Otwierając sieć sklepów, chcieliśmy zbliżyć się do klientów. Pomysł właścicieli był taki, żeby stworzyć sieć nowoczesnych sklepów premium, które odpowiadałyby na potrzeby każdego klienta – zarówno osób, które wcześniej szukały dla siebie produktów prozdrowotnych w sklepach zielarskich czy aptekach, jak i sportowców, szukających rozwiązań wspomagających aktywności sportowe – tłumaczy Marcin Wojciechowski, dyrektor ds. rozwoju sieci Go Herbs.
Specjaliści na miejscu
W efekcie Go Herbs łączy tradycyjną zielarnię z nowoczesnym sklepem z suplementami diety Największym wyróżnikiem sieci jest jednak jakość obsługi i relacja z klientem. Pracownikami sklepów są osoby z odpowiednim wykształceniem: dietetycy, technolodzy żywienia i trenerzy personalni.
– Nie chcieliśmy, żeby to były zwykłe sklepy, tylko miejsca, w których można porozmawiać z osobami o odpowiednich kwalifikacjach, liczyć na ich pomoc i doradztwo. Nasi pracownicy są w stanie dopasować odpowiednie produkty do potrzeb klienta oraz jego uwarunkowań zdrowotnych. Podpowiadają, jakie suplementy najlepiej stosować i kiedy. Głównie dzięki takiemu podejściu i merytorycznej obsłudze klienci do nas przychodzą i przede wszystkim – wracają
– mówi Marcin Wojciechowski.
Klientów przyciąga też duży wybór
– w ofercie GoHerbs znajduje się około 2,5 tys. produktów z kategorii suplementów diety, witamin, minerałów i zdrowej żywności.
Firma zaczęła od sieci sklepów własnych. Obecnie działają dwa – w Poznaniu i we Wrocławiu. W planach jest jeszcze trzeci.
– Jednocześnie w 2025 roku poczuliśmy, że jesteśmy gotowi na to, żeby otworzyć nasz pomysł na franczyzobiorców. Uważamy, że to najlepszy sposób na rozwój marki. Franczyzobiorcy znają swój lokalny rynek, swoich klientów obecnych i potencjalnych i we współpracy z nami będą w stanie najlepiej odpowiedzieć na potrzeby konsumentów. Wierzymy, że połączenie wsparcia i know-how od silnej marki ze znajomością lokalnych uwarunkowań i doświadczeniem naszych franczyzobiorców pozwoli skutecznie zdobyć przewagę konkurencyjną – tłumaczy Marcin Wojciechowski.
Zgłaszają się już pierwsi chętni, jednak nie każdy może poprowadzić sklep pod szyldem Go Herbs.
– Selekcjonujemy kandydatów. Zależy nam, żeby szczególnie ci pierwsi mieli podobną do naszej wizję rozwoju i stali się prawdziwymi ambasadorami naszej marki – mówi Marcin Wojciechowski.
Dla zielarzy i początkujących
Najlepsi kandydaci na franczyzobiorców sieci Go Herbs to przedsiębiorcy, którzy już prowadzą niezależne sklepy zielarskie albo chcą taki biznes otworzyć. Choć Go Herbs nie ma sztywno określonych ram dotyczących wielkości miast. Marcin Wojciechowski wskazuje, że najlepszą lokalizacją jest galeria handlowa w dużym lub średniej wielkości mieście.
– Przed otwarciem sklepów przeprowadziliśmy badania pod kątem opłacalności konkretnych lokalizacji. Wyszło nam, że najlepiej otworzyć sklep w galerii handlowej. Nie jesteśmy sklepem docelowym, do którego klienci jadą specjalnie na drugi koniec miasta. Raczej korzystamy z ruchu, który przyciągają galerie handlowe. Nawet sama lokalizacja w danej galerii ma spore znaczenie. Idealnie, jeśli sklep znajduje się w ciągu komunikacyjnym z parkingu do siłowni czy klubu fitness. W naszym biznesie lokalizacja sklepu jest kluczowa – tłumaczy Marcin Wojciechowski.
Optymalna powierzchnia sklepu to 60-80 mkw. Centrala szacuje, że inwestycja wyniesie około 3 tys. zł za 1 mkw. W tej kwocie zawiera się kompleksowe przygotowanie lokalu: wyposażenie w specjalnie zaprojektowane meble, wspólny system kasowo-magazynowy, oświetlenie oraz pełne obrandowanie lokalu.
Franczyzodawca zapewnia wynajem mebli na preferencyjnych warunkach, a także profesjonalny projekt aranżacji sklepu oraz dostęp do pełnej oferty mebli i wyposażenia sklepu. Franczyzobiorca może liczyć także na indywidualne rabaty u dostawców wyposażenia oraz dostęp do oferty ubrań dla personelu sklepu. Musi też zainwestować w zatowarowanie.
– W grupie spółek, do której należy Go Herbs, jest również największa w Europie hurtownia suplementów, oferująca franczyzobiorcom dostęp do szerokiej oferty produktów topowych światowych marek – podkreśla Marcin Wojciechowski.
Franczyzobiorcy otrzymują specjalne warunki cenowe oraz możliwość uzyskania kredytu kupieckiego, a dostawy z hurtowni odbywają się codziennie, co ułatwia zarządzanie asortymentem.
Istotne jest również wsparcie marketingowe i sprzedażowe w postaci promocji centralnych i sezonowych, a także regularne szkolenia produktowe i sprzedażowe. Sieć dba o widoczność na stronie internetowej i blogu, a nad całością czuwa przypisany do handlowca opiekun.
Go Herbs nie pobiera od franczyzobiorców opłaty za przystąpienie do sieci. Opłata franczyzowa jest rozliczana w cyklu rocznym i wynosi 2 tys. zł netto. Czas oczekiwania na zwrot z inwestycji zależy od wielu czynników, ale można przyjąć, że to między 12 a 24 miesiące.
– Natomiast możliwe zyski wynoszą do 20 tys. zł netto. Wszystko jednak zależy od lokalizacji i tego, ilu zatrudniamy pracowników– mówi Marcin Wojciechowski.
Moda na zdrowie
Kandydat na franczyzobiorcę Go Herbs nie musi mieć doświadczenia w branży, ale kluczowe jest zatrudnienie osób z odpowiednią wiedzą.
– W naszych sklepach własnych zatrudniamy kadrę wykwalifikowanych specjalistów i tego samego oczekujemy od naszych franczyzobiorców – podkreśla Marcin Wojciechowski.
Franczyzobiorcy otrzymują od centrali pełne wsparcie: know-how prowadzenia biznesu, gotowy biznesplan, szkolenia dla personelu, plany marketingowe promujące sieć, oraz stałą pomoc operacyjną przedstawicieli handlowych. Biznes Go Herbs wspiera moda na zdrowie.
– W dzisiejszym świecie moda na zdrowe życie i zdrowe odżywianie jest tak silna, że popularność całej naszej branży rośnie z roku na rok – mówi Marcin Wojciechowski.
W 2024 r. polski rynek suplementów diety osiągnął wartość 7,1 mld zł. Według prognoz PMR Market Experts i Polskiego Instytutu Ekonomicznego, w ciągu trzech lat może wzrosnąć do ponad 9 mld zł.
– Wzrost jest napędzany coraz większym zainteresowaniem Polaków zdrowym stylem życia, świadomością zdrowotną oraz przywiązywaniem wagi do profilaktyki – mówi Marcin Wojciechowski.
Właściciele Go Herbs obserwują jednocześnie wzrost zainteresowania produktami premium. Problemem jest jednak duża konkurencja.
– W Polsce działa ponad 30 tys. podmiotów zajmujących się produkcją i sprzedażą suplementów. Dodatkowym wyzwaniem jest fakt, że około 25 proc. sprzedaży przenosi się do internetu, a regulacje prawne w tej kategorii są wciąż słabe – mówi Marcin Wojciechowski.
Trudno na tym rynku dzisiaj walczyć ceną czy asortymentem. Suplementy w wielu sklepach stacjonarnych i online można dostać te same.
– To jednak nie oznacza, że nie ma miejsca dla nowych graczy, którzy potrafią się czymś wyróżnić. Przecież w sklepach spożywczych wszyscy mają ten sam towar, a takich placówek jest całe mnóstwo i ciągle ich przybywa. W naszym przypadku wyróżnik leży w podejściu do klienta i jego obsłudze. To jest kwestia, która zyskuje na znaczeniu nie tylko w naszej branży, ale i w każdej innej. A w naszym przypadku, gdzie mamy do czynienia z produktami prozdrowotnymi, które wymagają pewnej specjalistycznej wiedzy, to jeszcze bardziej istotne. Jesteśmy nie tylko miejscem, gdzie można kupić suplementy, ale i źródłem wiedzy o oferowanych produktach, ich działaniu, składnikach – tłumaczy Marcin Wojciechowski.
Go Herbs nie ma żadnych konkretnych planów co do rozwoju sieci oraz miast, które marka chciałaby zagospodarować.
– Nie jest dla nas najważniejsza liczba sklepów, tylko ich jakość. Chcemy, żeby były naszą wizytówką. To, ile ich otworzymy i w jakich miejscach, wyjdzie w praktyce – podsumowuje Marcin Wojciechowski.
Najważniejsze wnioski
Otwieramy sklep marki Go Herbs
KOSZTY INWESTYCYJNE
- pakiet franczyzowy ok. 3 tys. za 1 mkw.: ok. 200 tys. zł
RAZEM: 200 tys. zł
KOSZTY MIESIĘCZNE
- Opłata franczyzowa: 2 tys. zł rocznie, czyli ok. 167 zł
- Wynagrodzenie pracowników: 15 tys. zł
- Prowadzenie działalności: 2 tys. zł
- Media: 2 tys. z
RAZEM: 19 tys. zł
SPODZIEWANE PRZYCHODY MIESIĘCZNE
ok. 35 tys. zł
SPODZIEWANE DOCHODY MIESIĘCZNE
35 tys. zł minus 19 tys. zł
DOCHÓD PRZED OPODATKOWANIEM
16 tys. zł
Przedstawione zestawienie jest jedynie przykładowe – sugerujemy wykonanie własnego biznesplanu dla konkretnych warunków biznesowych.
ZOBACZ W KATALOGU
Wyróżnione franczyzy
Santander
Placówki bankowe
Costa Coffee
Kawiarnie
Kurcze Pieczone
Punkty gastronomiczne z daniami z drobiu
Xtreme Fitness Gyms
Kluby fitness/siłownie
Żabka
Sklepy typu convenience
Yasumi Instytut Zdrowia i Urody
Gabinety kosmetyczne, hotele i obiekty SPA
Xtreme KiDS
Sale zabaw dla dzieci
Carrefour
Sklepy convenience, minimarkety, supermarkety
So Coffee
Kawiarnie
DDD Dobre Dla Domu
Sklepy z podłogami i drzwiami
Z OSTATNIEJ CHWILI
POKAŻ WSZYSTKIE
Czysty zysk z pralni samoobsługowej
Prowadzenie pralni samoobsługowej, z punktu widzenia właściciela, nie jest wcale czasochłonnym zajęciem. A czy jest opłacalne?
Kodano Optyk – franczyza z gwarancją marży
Kodano Optyk – polska marka pewnego wzroku i bezpiecznej inwestycji.
Jak zarządzać bezpieczeństwem w sieci franczyzowej?
Rozwój sieci franczyzowej oznacza nie tylko skalowanie biznesu, ale także rosnącą złożoność operacyjną. Jak zapewnić spójne zarządzanie bezpieczeńs...
Biznes premium bez inwestycji w towar
Inwestycja od 50 tys. zł, brak opłat licencyjnych i model depozytowy. Change Lingerie rozwija sieć franczyzową w całym kraju.
